wtorek, 15 stycznia 2013

Wierszyki Tymkowe, z lekka Rusinkowe

Mama czytała Rusinka Michała* 
i z niego przykład na wiersze te brała.
Choć jasne jak słońce, 
że takich podróbek w szufladach (i w Chinach) są tysiące.


*Oryginał Rusinka polecamy,
  a jego książkę na półce W-I-T-A-M-Y!


Ubierania nie znoszę, jak niczego na świecie;
to najgorsze tortury! - chyba to wiecie;
Gorsze nawet niż łamanie kołem
lub w krzyżu, podczas pogodowego niżu.




Gdy pieluchę zmienić mi trzeba,
wołam ja o pomstę do nieba.
Niech mamie ktoś wytłumaczy, że mój bunt coś znaczy
- ot tyle, że tej zmiany jej nie umilę. 




Kubeczki służą do tego, 
żeby się nimi bawić Kolego!
A jak są krzywe jak pewna wieża,
to nawet kloców mi nie potrzeba.






Zęby wychodzą mi parami,
czyli inaczej mówiąc - dwójkami. 
We dwóch raźniej na świecie,
zwłaszcza, gdy szczoteczki używać zaczniecie.





Mój tata też jest wierszokletą, 
czyli innego rodzaju poetą.
Rodzaj na pewno to nie jest nijaki,
skoro się wpisuje w moje literackie smaki.
Lecz jego poezję przy innej okazji, 
bo wczoraj wyjechał chwilowo do Azji**.

**Nie jest to prawda, ale się rymuje - 
no cóż, poezja czasem oszukuje. 


43 komentarze:

  1. ja to kupuję, znaczy wasz tomik nie rusinka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rusinka nie kupuj, bo dziadek mróz przywiezie pewnemu panu;)

      Usuń
    2. patrz jak wyczułam.
      a książka waldzioszki o biznysmynie skończona?

      Usuń
    3. haha muszę zapytać;)

      Usuń
  2. dziewczyno załóż dziecku skarpetki i bambosze, nic nie dbasz o syna to widać ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskooooooo!! Skad takie pomysły? Pieknie Ci wychodzi.. No cóż... Tymelkowa inspiracja :))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie prawda że Azja, czy, że Poeta?
    Bo mi pasuje na Wierszo-Kleta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha wiedziałam, że coś zarymujesz:)
      wierszoklety nie ma w Azji, ani nawet też w Abchazji (co to też jest w Azji)

      Usuń
  5. Dobra jestes!!!
    Tymek myjacy zeby z Tata- super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na myśli Tymka myjącego zęby tacie?;)

      Usuń
  6. Czytałam w życiu bez liku wierszy,
    Ale ten jest zdecydowanie pierwszym,
    Który zastałam w blogowej sferze,
    I w którego urok absolutnie wierzę.

    :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiedziałam że tak będzie, ja wiedziałam;) chyba zrobie konkurs na najlepszy rymowany koment hehe;)

      Usuń
    2. się zaczęło, się ma :)

      Usuń
  7. Tymon jest świetną inspiracją dla mamy - poetki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiracją tak, ale z tą poezją to bym się opierała;)

      Usuń
    2. to taka fajna poezja tendencyjna ;-)

      Usuń
  8. ja nie zarymuje,
    bo rymować nie umiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Was po prostu :D

    A Zośka ubierania też nie znosi, nerw jest okropny ;D

    Całuski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ jak ja czekam na lato, koniecznie upalne! żeby mniej do ubierania było hehe;)

      Usuń
  10. Lubię bardziej niż Narzędzia! Tomik poezji wydajcie: Wierszyki Tymkowe. A D. zaczytuje wierszyki w pewnym pomieszczeniu i tylko co chwilę słyszę rechot:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się zupełnie, wierszyki powinny być przepisywane zamiast prozaku;)

      Usuń
    2. oczywiście Rusinkowe;)

      Usuń
  11. eeee no cudnie! ja bym poszła dalej z tym wierszo-pisaniem i może jakiejś małej publikacji się doczekamy?;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha pt wierszyki z szuflady, zupełnie bez poetyckiej ogłady;)

      Usuń
  12. Hehe, jestes super, podziwiam!
    Tymek z tata w lazni przerozkoszny

    OdpowiedzUsuń
  13. talenciara w kącie stała
    i o Tymku wiersz pisała :-)

    ależ ja uwielbiam Twoje posty:) proszę wydać blog'a w formie książkowej, chętnie bym zakupiła taki tomik i miałabym w ten sposób Tymelka na własnej półce ;-)

    pozdrawiam mole książkowe, też mól
    klara

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha uwielbiam was!!! Rymowanki pierwsza klasa! A z azji to się usmialam najbardziej:-)
    Buziaki:-)
    Ps.Co do ubierania to chyba wszystkie mamy miały ten problem :-) przecież jest tyle ciekawszych rzeczy niż ubieranie czy zmiana pieluchy:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne! Mówiłam juz ze Was uwielbiam!???
    ( a niektórzy posądzali mnie już o trollstwo;)

    całuję Was mocno i czekam na kolejne posty z utęsknieniem!

    Ps1. Mamy też Doidy ino pomarańczowe;)

    Ps2. I u nas Pan Rusinek znalazł miejsce na półeczce:))


    eM

    OdpowiedzUsuń
  16. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Baaardzo kreatywna mama!
    A Tymuś jaka stylówka no no no !:)

    OdpowiedzUsuń
  18. o jaaaaaaaaaaaaaki czadowy wierszyk:))))
    mama mega kreatywna:)))

    A ma mama ochote odwiedziec mnie i Felka?

    Mam bloga na blox.pl (blog zamkniety) i zeby dostac kluczyk trzeba sie zarejstrowac i mi podac login na ktory wysle zaproszenie:))) ZAPRASZAM:)

    Login mozna wyslac na dziennikowiczka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. R E W E L A C J A ! ! ! :D ;))
    Masz (lub macie ;)) Kobietko talent wielki. ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mamy i czytamy :) Wojtuś gada do obrazków, a mama rechocze z przypisów :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. mama wielce kreatywna, albo się sporo nudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. jaki Tymek jest słodki! a jak się uśmiecha szczerze, niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń